Dbanie o swoje akcesoria żeglarskie

Należę do starego pokolenia pod względem tego, w jaki sposób traktuje się posiadane przedmioty. Odkąd tylko pamiętam byłem zwolennikiem naprawiania i dbania o to co się ma, zamiast wiecznego kupowania nowych, tanich zamienników. Wiem, że nie jestem w tym osamotniony.

Zawsze dbałem o stan swoich akcesoriów żeglarskich

akcesoria żeglarskieZnacznie większą uwagę musiałem mimo wszystko zacząć na to zwracać, gdy tylko zainteresowałem się żeglarstwem. Okazało się, że dbanie o akcesoria nie jest wcale tak samo proste, jak dbanie o samochód czy meble w domu. W gruncie rzeczy musiałem zmienić cały sposób mojego myślenia dotyczący tego, jak obchodzić się z niektórymi przedmiotami. Na szczęście nigdy nie szczędziłem pieniędzy na akcesoria żeglarskie, dzięki temu miałem na pokładzie tylko sprzęt wysokiej klasy. Ciężko było uszkodzić coś takiego na tyle mocno, by nie dało się tego naprawić. Część przedmiotów nie lubiła na przykład kontaktu z wodą, co w warunkach morskich nie zawsze było łatwe do osiągnięcia. Musiałem po prostu pamiętać, czego nie wolno mi dotykać mokrymi rękami. Inne rzeczy, różnego rodzaju urządzenia i instalacje z kolei nie mogły pracować zbyt długo bez przerwy, ponieważ mogły się przegrzać lub w inny sposób uszkodzić. Prawda jest jednak taka, że nie było to trudne do zapamiętania. Gdy stosowałem się do zaleceń podanych w instrukcjach, nie miałem z niczym problemu. Moi znajomi często skarżyli się na to, że nie zawsze udawało im się utrzymać stan urządzeń i instalacji w należytym stanie. Zawsze tłumaczyłem im wtedy co dokładnie robią źle.

Dbanie o akcesoria okazało się znacznie prostsze, niż początkowo myślałem. Wyglądało mi to na coś kompletnie z kosmosu, ale wszystko co robiłem było logiczne i rozsądne. W gruncie rzeczy zamiast czytać instrukcje można było po prostu trochę dłużej się nad wszystkim zastanowić – doszłoby się do takich samych wniosków.